Została zgwałcona i zgłosiła to, a potem sama zasiadła na ławie oskarżonych.

Małgorzata
1 miesięcy temu
Została zgwałcona i zgłosiła to, a potem sama zasiadła na ławie oskarżonych.
FB Udostępnij na Facebooku
16-letnia dziewczyna z Włodawa przyszła na policję i wyznała funkcjonariuszom, że została zgwałcona. Wyznała, że zrobił to jej kolega, z którym wybrała się na spacer nad rzeką.
Do rzekomego gwałtu miało dojść 27 lipca w Okunince. Dziewczyna następnego dnia zjawiła się na komisariacie, aby złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Opowiedziała policjantom, że poprzedniego wieczoru umówiła się ze znajomymi i razem poszli do jednego z lokali, gdzie chcieli się zabawić. Podczas imprezy pili alkohol. 


W pewnym momencie razem z 22-letnim kolegą postanowili opuścić lokal i udali się na spacer nad jeziorem. Nagle starszy kolega miał wciągnąć ją w pobliskie zarośla i tam brutalnie wykorzystać. Policjanci od razu wszczęli postępowanie, a wkrótce sprawę przejęła Prokuratura. 


Szybko zatrzymano 22-letniego mężczyznę, który według 16-latki ją zgwałcił. Jednak podczas przesłuchania okazało się, że jego słowa zupełnie przeczą słowom nastolatki. W swojej obronie 22-latek dokładnie opisał każdą minutę feralnego wieczoru i spacer, na którym był z koleżanką. Policjanci zaczęli się zastanawiać nad tym, czy nastolatka powiedziała prawdę. Zwolnili z aresztu oskarżonego. Zastosowali wobec niego nadzór policyjny i zakazali mu zbliżać się do 16-latki. 


W trakcie śledztwa zabezpieczono nagrania z kamer, które znajdowały się niedaleko miejsca, w którym rzekomo zgwałcono nastolatkę. Przesłuchano również świadków. Policjantom od razu rzuciło się w oczy, że zeznania dziewczyny przestają być spójne. Przy kolejnym przesłuchaniu mówiła już coś innego niż wcześniej. W końcu okazało się, że gwałtu nie było, a 16-latka skłamała. Dlaczego to zrobiła?


Mężczyznę oczyszczono z zarzutów. Zamiast 22-latkiem przed sądem stanie 16-latka, która odpowie za zgłoszenie przestępstwa, którego nie było oraz za składanie fałszywych zeznań. 

Nastolatka najwyraźniej nie zdawała sobie sprawy z tego, że kłamstwo ma krótkie nogi, a w trakcie postępowania prawda wyjdzie na jaw. Nie wiadomo dlaczego dziewczyna tak postąpiła, ale mówi się, że zrobiła to, bo została odrzucona.


źródło: popularne.pl 
*Zdjęcia użyte w artykule mają charakter poglądowy
Udostępnij na Facebooku