Została zgwałcona przez brata, gdy miała 14 lat. Później zranili ją rodzice.

Małgorzata
2 miesięcy temu
Została zgwałcona przez brata, gdy miała 14 lat. Później zranili ją rodzice.
FB Udostępnij na Facebooku
28-letnia mieszkanka Australii będąc nastolatką przeżyła koszmar. Miała jedynie 14 lat, gdy brat odurzył ją narkotykami i alkoholem, a poźniej wykorzystał seksualnie. Dziewczyna wystąpiła na drogę sądową i od dawna walczy nie tylko ze strasznymi wspomnieniami. Dodatkowo rodzice stanęli po stronie jej brata.
Cała historia zaczęła się w 2005 roku we Fraser Coast, gdzie przyrodni brat zaprosił Australijkę na domówkę. Dziewczyna zgodziła się przekonana, że idzie pobawić się na imprezie, a tymczasem gdy dotarła na miejsce okazało się, że oprócz jej, jej brata i jego współlokatora nie ma nikogo więcej. 


Dziewczyna, gdy się rano obudziła zobaczyła, że ma na sobie tylko koszulkę. Po chwili obok zobaczyła brata, który w jej obecności się masturbował. Mężczyzna, gdy zobaczył, że juz nie śpi zmusił ją do sexu oralnego. Bardzo bolał ją też dół brzucha, ale nie pamiętała nic z tego, co wydarzyło się poprzedniego wieczoru. Miała  w pamięci czarną lukę. Dopiero, gdy brat dał jej pieniądze na tabletkę "dzień po" zrozumiała, że wieczorem ją odurzył, a później zgwałcił. 


Dziewczyna przez dwa lata była zastraszana i dopiero po tym czasie postanowiła pójść na policję i o wszystkim opowiedzieć. Wtedy została przez ojca zmuszona do wycofania zarzutów. Po kolejnych kilku latach już z mocnym przekonaniem zgłosiła sprawę. Jednak nie mogła liczyć na wsparcie ze strony rodziny, która się od niej odwróciła. 

Na rozprawie kobieta opowiedziała o tym, co ją spotkało, gdy miała 14 lat. Brat próbował się wybielać mówiąc, że dał siostrze pieniądze na pigułkę, bo opowiadała mu, że może być w ciąży i chciał jej pomóc. Z kolei zarzut o gwałcie odwrócił tak, że to nastolatka prosiła go, aby się z nią kochał i nauczył jej, jak to robić. 


Przysięgli nie uwierzyli w bajki opowiadane przez mężczyznę i skazali go na 8 lat pozbawienia wolności za dwukrotne zgwałcenie siostry. Jednocześnie stwierdzono, ze jest niewinny czterem innym postawionym zarzutom - molestowaniu, dostarczaniu nieletnim narkotyków i dokonaniu kolejnego gwałtu. 


Postawą oskarżonego, który nie wykazał żadnej skruchy był oburzony sędzia, który prowadził rozprawę. Powiedział w jego kierunku parę mocnych i dosadnych słów:

"Jej życie już zawsze będzie naznaczone tymi wydarzeniami. Ma problemy psychiczne i od dawna ma zaniżone poczucie własnej wartości. Obawia się, że nigdy nie będzie mogła być matką przez demony, które na nią sprowadziłeś."

Najbliżsi dziewczyny przez cały czas batalii sądowej stali murem za synem wyrzekając się w ten sposób zranionej córki. 



źródło: popularne.pl  I  fotografie: popularne.pl  


*zdjęcia mają charakter podglądowy
 
Udostępnij na Facebooku