Zamordowała 5-letniego synka, a teraz żąda lepszych warunków w więzieniu!

Małgorzata
8 miesięcy temu
Zamordowała 5-letniego synka, a teraz żąda lepszych warunków w więzieniu!
FB Udostępnij na Facebooku
Lacey Spears została skazana na 20 lat pozbawienia wolności, ponieważ zamordowała swojego 5-letniego synka. Teraz kobieta złożyła skargę i domaga się lepszych warunków w więzieniu, w którym ją umieszczono.

Matka zabiła swojego 5-letniego synka! 

Lacey Spears była matką 5-letniego Garnetta, który urodził się zimową porą w 2008 roku. Ojcem chłopca miał być policjant o imieniu Blake. Nigdy nikomu jednak nie powiedziała, jak nazywał się mężczyzna. Pytana o niego powiedziała, że zginął w wypadku samochodowym niedługo przed narodzinami Garnetta. Podczas śledztwa okazało się, że kobieta od dłuższego czasu podtruwała swojego 5-letniego synka solą. Teraz narzeka na warunki, jakie panują w więzieniu, w którym ją umieszczono. 


Lacey miała założone konta w mediach społecznościowych, w których była niezwykle aktywna. Prowadziła też bloga parentingowego, na którym chętnie dzieliła się historiami ze swojego codziennego życia z synkiem. Najpierw opowiadała o tym, jak rozwija się Garnett, a później można było poczytać o problemach zdrowotnych chłopczyka

Niemal od wypisu ze szpitala Garnett miał problemy zdrowotne, na które lekarze nie potrafili znaleźć żadnego lekarstwa. Chłopiec nie miał apetytu, nie przybywał na wadze przez co groziło mu niedożywienie i odwodnienie. Lacey razem z Garnettem byli stałymi bywalcami oddziałów szpitalnych. Tym wszystkim Lacey dzieliła się ze swoimi obserwatorami. 


"Garnett miał ciężkie infekcje ucha … a największym problemem, jaki mieliśmy, było to, że nie mogliśmy zmusić go do jedzenia … więc tracił na wadze … po prostu nie chce butelki, nie chce jedzenia dla niemowląt, nie chce jeść z piersi." - pisała w jednym ze swoich wpisów. Garnett w pierwszych latach życia był hospitalizowany kilkanaście razy

Lacey podtruwała syna solą!

U zaledwie 10-tygodniowego Garnetta lekarze dostrzegli, że poziom sodu w jego organizmie jest dużo wyższy niż powinien. Jego poziom wynosił 180, a norma to 140. Jednak nie dostrzegli w tym nic aż tak niepokojącego żeby przyjrzeć się chłopcu bliżej. 

Garnett mając dziewięć miesięcy był hospitalizowany aż 23 razy! Lekarze podejrzewali, że dziecko nie otrzymuje potrzebnych do przeżycia składników i dlatego zalecili wlewy dożylne. W związku z tym matka z synem przeprowadziła się w 2012 roku do Nowego Jorku. Zamieszkali w alternatywnej, holistycznej społeczności o nazwie The Fellowship Community.


Gdy Garnett skończył 5 lat to ponownie trafił do szpitala. Lacey w swoich postach pisała, że jej synek jest poważnie chory, a ona bardzo się przejmuje stanem jego zdrowia. Tym razem jednak chłopiec nie wyszedł ze szpitala. Lekarze stwierdzili u niego obrzęk mózgu. Przeprowadzono kolejne badania i testy wykazały, że poziom sodu u Garnetta, który był normalny (138) w chwili przyjęcia do szpitala, wzrósł w trakcie pobytu do niebezpiecznego poziomu 182.

Garnett Spears natychmiast został przetransportowany helikopterem do szpitala dziecięcego Marii Fareri w Westchester.

Kilka dni poźniej Garnett Spears zmarł. Lekarze przejrzeli kartotekę medyczną chłopca i doszli do wniosku, że matka podtruwała synka solą. Czym prędzej poinformowali o wszystkim policję. W domu kobiety zabezpieczono duże ilości soli. Spears została skazana na 20 lat. Prokurator udowodnił, że gdy tylko stan Garnetta się poprawił to Lacey zabrała chłopca do łazienki i podała mu śmiertelną ilość soli, którą wsypała do jego kroplówki

W uzasadnieniu wyroku sędzia powiedział: "Nie trzeba być psychologiem, aby wiedzieć, że cierpisz na chorobę psychiczną zwaną zespołem Munchausena."

Lacey nie przyznała się do stawianych jej zarzutów. Ponadto postanowiła napisać książkę o historii życia i choroby swojego synka. Złożyła też skargę i zażądała lepszych warunków w więzieniu

źródło: webniusy.com  I  fotografie: webniusy.com

Zobacz także:

Udostępnij na Facebooku