Tuż po wyjściu z więzienia zabił swoją narzeczoną i jej synka. Dlaczego do tego doszło?

Małgorzata
2 tygodni temu
Tuż po wyjściu z więzienia zabił swoją narzeczoną i jej synka. Dlaczego do tego doszło?
FB Udostępnij na Facebooku
To przerażające, że na tym świecie istnieją ludzie pozbawieni uczuć i mogący wyrządzić ogromną krzywdę drugiemu człowiekowi. Artur K. tuż po wyjściu z więzienia zabił swoją narzeczoną i jej 3-letniego synka!
Monika K. poznała swojego ukochanego przez internet. Artur K. odsiadywał w więzieniu wyrok za zamordowanie wcześniejszej partnerki. Jednak za dobre zachowanie został przeniesiony do zakładu półotwartego o zmniejszonym rygorze i w związku z tym mężczyzna mógł korzystać z przepustek. 


Artur K. od 2016 roku na przepustce był 90 razy! 8 września 2018 roku na przepustce udał się do mieszkania ukochanej. To właśnie tego dnia zamordował narzeczoną i jej synka, Oskara. 


Na profilu w Facebooku Monika dodawała dużo zdjęć z ukochanym. Pozowali przytuleni w trójkę i wyglądali na naprawdę szczęśliwych. Kobieta nie wiedziała, że Artur siedzi w więzieniu i że zamordował wcześniejszą partnerkę. 22 września 2018 roku mieli się pobrać. 


O zbrodni powiadomiła policję mama Moniki, która przyszła w sobotni wieczór do córki. Martwiła się, bo córka nie odbierała telefonu. Gdy nikt nie otwierał to wezwała ślusarza. Po wyłamaniu zamka zobaczyła zwłoki córki i wnuczka. Wiedziała, kto jest odpowiedzialny za tę zbrodnię. 


Podejrzany sam zgłosił się na komisariat i wyznał, że zabił dwie osoby. Wyznał, że zrobił to, bo miał "gorszy moment duchowy". 


Mężczyźnie grozi dożywocie.


źródło: popularne.pl  I  fotografie: popularne.pl 
 
Udostępnij na Facebooku