Zaadoptowała chłopczyka, którego nikt nie chciał. Po 27 latach przygotował dla niej wyjątkową niespodziankę!

Małgorzata
11 miesięcy temu
Zaadoptowała chłopczyka, którego nikt nie chciał. Po 27 latach przygotował dla niej wyjątkową niespodziankę!
FB Udostępnij na Facebooku
Jordan był noworodkiem, gdy trafił pod dach Ingeborg McIntosh. Kobieta była uparta w swoich staraniach i ponad cztery lata walczyła o adopcję chłopca, którego pokochała całym sercem. Problemem była matka biologiczna, która chciała oddać swoje dziecko tylko ciemnoskórej rodzinie.

Wyjątkowa rodzina McIntoshów.

Ingeborg McIntosh wraz z mężem tworzyła rodzinę zastępczą, która miała pod swoją opieką ponad 125 wychowanków, ale to Jordan podbił ich serca tak bardzo, że postanowili go adoptować. Chcieli, aby był ich pełnoprawnym synem. 

Ingeborg pokochała Jordana od pierwszego wejrzenia. Kobieta wyznała, że mając wielu podopiecznych, do żadnego z nich nie czuła tego, co do czarnoskórego noworodka. Wystarczyło, że raz wzięła go na ręce i już wiedziała, że to właśnie on jest jej synkiem


Jordan mieszkał u McIntosh'ów, ale jego biologiczna matka nie zgadzała się na adopcję przez białych. Sprzeciwiała się temu, bo była przekonana, że jej dziecko będzie lepiej wychowane przez rodzinę czarnoskórą. Jednak pomimo upływu czasu nikt poza Ingeborg nie chciał adoptować Jordana. W końcu kobieta się ugięła i McIntoshowie adoptowali chłopca, gdy miał 4 latka. I tak nie znał innego życia niż to, które miał pod ich dachem

 

Tragiczne wiadomości po 20 latach cudownego życia. 

20 lat od adopcji Jordana jego adopcyjna mama usłyszała bardzo przykre wiadomości od lekarza. Na wizycie powiedziano jej, że cierpi na wielostawową chorobę nerek i konieczne jest przeprowadzenie przeszczepu nerek. Jordan wiedział, że musi działać i nie może bezczynnie stać z boku i patrzeć, jak kobieta, która dała mu ogrom miłości i cudowne życie, tak bardzo cierpi. Za jej plecami umówił się z lekarzami i poprosił, aby sprawdzili, czy może być dawcą nerki dla swojej matki. Po kilku dniach okazało się, że jest zgodność i 24-latek może oddać swojej mamie nerkę. 


Czuję, że to moje powołanie w życiu. Mam nadzieję, że będę mógł zrobić dla niej jeszcze więcej, gdy będzie się starzeć, ale na tę chwilę, mogę przynajmniej zrobić to.” - powiedział przejęty Jordan. 

To w jaki sposób Jordan mówi o swojej matce pokazuje, jak wiele ona dla niego znaczy. Chłopak otwarcie powiedział, że chce się w ten sposób odwdzięczyć Ingeborg za to, że pokochała go, gdy był noworodkiem i ofiarowała mu miejsce pod swoim dachem. Dzięki niej miał dom wypełniony miłością i radością.


Dzięki synowi Ingeborg ma przed sobą wiele lat życie. 

źródło: webniusy.com  I  fotografie: webniusy.com

Zobacz także:

 
Udostępnij na Facebooku