Węgrowska o swoich metodach wychowania dzieci. Jej wypowiedzi szokują!


ponad rok temu
Węgrowska o swoich metodach wychowania dzieci. Jej wypowiedzi szokują!
FB Udostępnij na Facebooku
Iwona Węgrowska znowu zaskoczyła. Piosenkarka postanowiła skomentować słowa Rzecznika Praw Dziecka o klapie, tym samym postanowiła podzielić się swoją własną metodą wychowawczą.Przyznała że nie stosuje kar cielesnych, a zamiast tegoo wymyśliła własna metodę karania nieposłusznej córki.
Piosenkarka w wywiadzie dla pomponika ,odniosła się do słów rzecznika „klaps nie był biciem, bo nie zostawia śladów”. Ujawniła, że nie stosuje kar cielesnych, jednak pamięta że jej brat kilka razy w młodości został w ten sposób skarcony. Jej mama uznawała bowiem zasadę, że „mięso bite jest lepsze”.
 
 

Mam własny sposób na kary 

Piosenkarka zdradziła, że każe swoją córkę w bardziej delikatny sposób. Zabiera jej telefon albo milczy i się do niej nie odzywa przez pół godziny.
 Dla mnie klaps jest problemem. Nie lubię i nigdy wobec dzieci nie będę tego stosować. Do mojej córki krzyknę tylko mocniej innym tonem i to już jest klaps, ona wie, że zrobiła coś źle. Jeśli to nie pomaga, zabieram telefon i to jest katastrofa. (…) Różne mam sposoby, czasami się do córki nie odzywam przez pół godziny i to jest dla niej większa kara niż klaps. Lilianna przychodzi i pyta: mamo, co ci jest, mamo co ci jest, a ja mówię: nie rozmawiam z tobą

Internauci Zareagowali

Oczywiście ta sprawa rozniosła się wielkim echem wśród internautów. Skrytykowali piosenkarkę za jej postawę. Nie zostawili na niej suchej nitki :

 
To ma być wychowanie ? Nie ma cię, nie istniejesz dla mnie. Milczenie złotem.

Zabranie dziecku telefonu to jest kara ? Czterolatka już teraz jest uzależniona od telefonu i to już jest błąd wychowawczy

A po co 4-latce telefon? Takie małe dziecko musi zawsze przebywać pod opieką dorosłej osoby i wystarczy jak opiekun będzie miał telefon

 

Jedna z komentujących wyjawiła prawdę 


70-latka także postanowiła odnieść się do słów Węgrowskiej. Oznajmiła, że sama była w ten sposób wychowywana, i to zniszczyło jej życie:
Tak postępowali moi rodzice. Nieodzywanie się do dziecka bardziej boli niż klaps. Nie można sobie dać z tym rady. Dom staje się miejscem obcym. Bezradność niszczy psychikę dziecka. Nigdy nie zapomnę tego uczucia. Musiałam przepraszać, żeby zaczynali się odzywać. Często przepraszałam, mając świadomość, że nie wiem za co, ale dla świętego spokoju. Nigdy tak nie postępowałam w stosunku do swoich dzieci. Dziś mam siedemdziesiąt lat i gdy takie wspomnienie mnie ogarnie, łzy same lecą mi z oczu”.
 

Węgrowska dosadnie odpowiada 

Po przeczytaniu artykułów na temat wychowywania dzieci, metod stosowanych, a raczej wpisów hejterów, które tak naprawdę mnie ruszyły i są wyssane z palca, to nóż mi się w sercu otwiera dla Was HEJTERZY!!!!!!!!!!!

Piosenkarka nie kryje swojego oburzenia tą sytuacją. Krytyka internautów bardzo ją dotknęła, ale nie pozostała im dłużna:

Jestem matką i oczy wydrapię każdemu, kto uderzy w moją córkę. Nigdy nie byłam za biciem i nie będę. I wolę do córki, gdy nabroi, nie odezwać się minutę czy dwie, to dla niej jest większa kara niż krzyk czy bicie (w ogóle sobie tego nie wyobrażam). Wtedy przyjdzie i przeprosi, bo wie, że źle zrobiła, a ja jej tłumaczę, że nie wolno tak więcej robić. To jest znęcanie się? … Jak przeczytałam te Wasze komentarze, to mnie na wymioty wzięło. Skąd u Was tyle zła i nienawiści?! Mnie możecie hejtować, ale jeżeli chodzi o moją córkę, to na to nie pozwolę. Bo znam siebie jako matkę i Lilii jest najszczęśliwszym dzieckiem. Więc wypraszam sobie tego typu z dupy komentarze. 

Źródło: nczas.com

Udostępnij na Facebooku