Upozorowała zaginięcie swojej 12-letniej córki. Tak naprawdę przez pół roku wykorzystywała ją i trzymała w zamknięciu!

Małgorzata
7 dni temu
Upozorowała zaginięcie swojej 12-letniej córki. Tak naprawdę przez pół roku wykorzystywała ją i trzymała w zamknięciu!
FB Udostępnij na Facebooku
O nagłym zniknięciu 12-letniej Franziski Rowe mówiło całe miasto. Nastolatka miała umówioną wizytę u lekarza, po której miała iść na lekcje. Nigdy się tam jednak nie pojawiła, a ślad po niej zaginął.

Matka z partnerem poszukiwała 12-letniej córki. 

Franziska Rowe zaginęła w październiku 2017 roku. Zniknięcie córki bardzo przeżywała jej matka wraz z partnerem. Okazało się jednak, że wszystko to było na pokaz, a prawda wyszła na jaw po sześciu miesiącach. 


Po kilku miesiącach oburzająca prawda wyszła na światło dzienne. Policjanci zajmujący się zaginięciem Franziski odkryli, że 12-letnia dziewczynka była przez pół roku więziona w domu swojej matki i jej konkubenta. Kobieta, która dała jej życie wraz ze swoim partnerem przetrzymywała córkę przez ponad sześć miesięcy. Wielokrotnie brutalnie gwałcili nastolatkę.

Otoczenie nastolatki było w prawdziwym szoku.

Sąsiedzi matki 12-letniej Franziski byli w szoku, gdy okazało się, że dziewczynka przez cały czas poszukiwań była zamknięta w piwnicy rodzinnego domu. Nikomu z nich nawet przez myśl nie przeszło, że matka może tak potraktować własne dziecko. Kobieta była lubiana i uważana za miłą w sąsiedztwie. 

Jednak to, co najbardziej oburzyło społeczeństwo to fakt, że kobieta wyglądała na załamaną zaginięciem córki i pojawiała się w wielu lokalnych gazetach, gdzie błagała o pomoc w odnalezieniu 12-latki. Ponadto nachodziła komisariat, który prowadził sprawę zaginięcia Franziski i tam udawała przejętą zniknięciem pierworodnego dziecka. A tak naprawdę przez cały ten czas wiedziała, gdzie podziewa się 12-latka i sama krzywdziła ją ze swoim ukochanym

źródło: popularne.pl  I  fotografie: popularne.pl, lausitznews.de

Zobacz także:

 
Udostępnij na Facebooku