To nie jest zdjęcie z Australii.. Kangur w lesie pod Włocławkiem. Trwają poszukiwania.

Joanna
3 tygodni temu
To nie jest zdjęcie z Australii.. Kangur w lesie pod Włocławkiem. Trwają poszukiwania.
FB Udostępnij na Facebooku
Leśniczy podczas podróży samochodem natknął się na dość...nietypowy widok. Mały kangur w środku lasu. Po tym jak pracownik nadleśnictwa zrobił mu zdjęcie - zwierzak czmychnął w las. Teraz trwają poszukiwania kangura.
Nietypowe zdarzenie miało miejsce we wtorek, 23-ego czerwca. Pracownik Nadleśnictwa Włocławek Maciej Namieśnik przejeżdżając po zmierzchu na terenie leśnictwa Ruda (województwo kujawsko-pomorskie) zauważył coś na drodze. Początkowo myślał że to pies, jednak po chwili zwierzę zaciekawione samochodem podskoczyło dwa razy i przysiadło. Okazało się że to kangur! Po tym jak mężczyzna zrobił zdjęcie i wysiadł z samochodu, zwierzę uciekło. 
 
 
 
Jak udało się ustalić - kangur ma ok. 2 lata i uciekł z Zielonej Szkoły w Goreniu Dużym, znajdującej się 12-13 kilometrów od miejsca, w którym zrobiono mu zdjęcie. 
 

To dwuletni samiec, przyzwyczajony do ludzi, nie jest agresywny, ale musimy pamiętać, że zawsze jest to dzikie zwierzę w obcym dla siebie środowisku i nie powinniśmy do niego zbyt blisko podchodzić, zabierać go czy dotykać 

- informuje Mieczysław Olejnik w rozmowie z Radiem PIK. 

Obecnie trwają poszukiwania zwierzęcia. Leśniczy i pracownicy ośrodka, z którego uciekł zwierzak mają nadzieję, że wróci on sam do miejsca z którego zbiegł. Na terenie nadleśnictwa znajdują się wilki, które mogą zagrażać małemu kangurowi. 

Osoby, które widziały zwierzę proszone są o kontakt z Nadleśnictwem Włocławek. Zgłoszenia można kierować na numer telefonu 54 234-98-00.

Źródło: wiadomosci.gazeta.pl | Fotografie: o2.pl

Zobacz także:

1. 83-latek prawie utopił się w bagnie. Pies-bohater zaalarmował pomoc.
2. Dziewczynka przyszła na świat trzy miesiące po śmierci swojej mamy! Jej narodziny to prawdziwy cud!
3. Horror w polskim schronisku. ''Psy umierają jak muchy, w strasznych cierpieniach''.
Udostępnij na Facebooku