Cud w medycynie. Spadł prosto na żelazny pręt, który przebił mu głowę na wylot. Przeżył i nawet nie czuł bólu!

Joanna
6 miesięcy temu
Cud w medycynie. Spadł prosto na żelazny pręt, który przebił mu głowę na wylot. Przeżył i nawet nie czuł bólu!
FB Udostępnij na Facebooku
Niesamowita historia 46-letniego mężczyzny, któremu w wyniku nieszczęśliwego wypadku, żelazny pręt przebił głowę. Nie dość, że mężczyzna przeżył i był przytomny, to na dodatek nie czuł żadnego bólu!
Swoje niewiarygodne przeżycie, 46-letni Kamel Abdel Rahman opisał izraelskiemu dziennikowi ''The Jerusalem Post''. Mężczyzna nadzorował prace na budowie jego nowego apartamentu, gdy nagle wypadł z drugiego piętra, prosto na żelazny pręt, który przebił mu czaszkę. 

Jak wspomina 46-latek - 
 

Nie mogłem się ruszyć, więc wezwałem pomoc, krzyczałem. Byłem przytomny i wcale nie czułem bólu. Nie wiem, jak to wytłumaczyć.

Trafił do szpitala.

Mężczyzna został przetransportowany do Hadassah Medical Center znajdującego we wschodniej części Jerozolimy. Jak zeznaje lekarz - gdy dotarł on do pokoju, jego oczom ukazał się mężczyzna z prętem w głowie. Po upewnieniu się, że pacjent żyje, zostały przeprowadzone badania, by dowiedzieć się gdzie znajduje się pręt i jak go usunąć. 

Jak się na szczęście okazało - pręt wbił się między dwie tętnice nie uszkadzając ich. Mężczyzna miał naprawdę dużo szczęścia! Po długich konsultacjach lekarze zdecydowali się zoperować 46-latka. Kilka dni później został wykonany jeszcze jeden, polegający na uszczelnieniu czaszki. 
 

W ubiegłym tygodniu mężczyzna opuścił szpital. Jak zeznaje szczęśliwy 46-latek -
 

Nie mam słów. Dzięki nim nadal mogę mówić i chodzić. Uratowali mi życie. 

Źródło: wiadomosci.radiozet.pl, zdrowie.wprost.pl | Fotografie: facebook.com

Zobacz także:

1. Andrzej Duda wziął udział w akcji #Hot16Challenge2. Zobacz jak prezydent rapuje! [VIDEO]
2. Makabryczny pakunek w stawie. Sprawca bardzo się postarał, by zwierzę się nie wydostało.
3. Jego ofiary myślały, że spędzi za kratami resztę życia. Został wypuszczony i zaatakował ponownie.
Udostępnij na Facebooku