Skulony na podłodze mężczyzna błaga o pomoc! Co się dzieje na SORze we Wrocławiu?!

Małgorzata
ponad rok temu
Skulony na podłodze mężczyzna błaga o pomoc! Co się dzieje na SORze we Wrocławiu?!
FB Udostępnij na Facebooku
Szpitalne Oddziały Ratunkowe w Polsce nie cieszą się zbyt dobrą sławą. Ludzie narzekają, że muszą długo czekać, że są ignorowani przez personel medyczny oraz są pozostawieni sami sobie. Jedna z czytelniczek echodnia.eu napisała do portalu wiadomość, w której opowiedziała o swojej wizycie na SOR-ze. Co naprawdę się stało we Wrocławiu?
Kobieta zjawiła się na wrocławskim SOR-ze po godzinie 16. Przyjechała tam za swoim 86-letnim dziadkiem, którego przywiozła do szpitala karetka pogotowia. Okazało się, że na miejscu jest już tłum oczekujących na pomoc, w tym nie tylko osoby w podeszłym wieku, ale i kobieta w ciąży. 


W dziewięciu karetkach, które stały pod SOR-em było 20 ratowników. Kończyli oni pracę o godz. 19, więc zaczęli przenosić pacjentów z noszy na wózki, aby móc czym prędzej wrócić do domu po pracy. 

"Pani ze złamaną noga, która z godziny na godziny puchnie, zostaje przeniesiona na wózek, noga wisi w powietrzu na szynie, bo wózek nie ma szyny przytrzymującej nogę w pozycji poziomej. Ratownicy i karetki opuszczają podjazd bez przekazania pacjentów na SOR."
 


Do naprawdę przerażających scen doszło, gdy na Oddziale pojawił się młody mężczyzna tureckiego pochodzenia. Przyszedł, bo bardzo bolał go brzuch. 

"Pan z okienka mówi do niego: proszę podejść z dowodem osobistym. Po reakcji ludzi z poczekalni podchodzi do młodego człowieka, po ów dowód, wypełnia papierki i dodaje: proszę podejść podpisać dokumenty. Facet nie ma siły wstać, po kolejnej naszej reakcji podchodzi do niego z dokumentami i… czeka."
 

 
Mężczyzna leżał skulony na szpitalnej podłodze i czekał na pomoc kogoś z personelu medycznego. Jednak ratownicy przechodzili obok kompletnie ignorując cierpiącego człowieka. 

"Czy tak ma wyglądać pomoc na SOR? Obok leżącego człowieka przechodzą lekarze, prosimy o pomoc na co słyszymy: „Ja nie pracuję na SOR-ze."

Czy w Waszych miejscowościach są SOR-y? Spotkaliśćie się z podobną znieczulicą ludzi, którzy tam pracują?



źródło: popularne.pl  I  fotografie: popularne.pl
 
 
Udostępnij na Facebooku