Skazany za pedofilię kardynał wyszedł na wolność po roku odsiadki. Czemu wypuścili go tak szybko?

Joanna
ponad rok temu
Skazany za pedofilię kardynał wyszedł na wolność po roku odsiadki. Czemu wypuścili go tak szybko?
FB Udostępnij na Facebooku
George Pell to 78- letni australijski kardynał, były doradca papieża Franciszka który w 2019 roku został skazany na 6 lat pozbawienia wolności po tym, jak postawiony został mu zarzut molestowania seksualnego dwóch 13-letnich chłopców. Po ponad 400 dniach odsiadki mężczyzna został oczyszczony z zarzutów i mógł opuścić zakład karny.
Do przestępstwa miało dojść w 1996 roku. Oskarżony wówczas był arcybiskupem pełniącym służbę w Melbourne, niegdyś stolicy Australii. To właśnie tam, w jednej z katedralnych zakrystii mężczyzna rzekomo dopuszczał się czynów pedofilskich wobec dwóch 13-letnich chórzystów. Akt oskarżenia został sporządzony w 2017 roku na podstawie zeznań jednej z ofiar. Drugi pokrzywdzony nie miał szansy przedstawić swojej wersji wydarzeń. Zmarł w 2014 roku po tym, jak przedawkował narkotyki. 

Duchowny zarzekał się, że jest niewinny.

78-latek od samego początku deklarował swoją niewinność. Również jego obrońcy głęboko w to wierzyli. Dowodem miały być m.in. zeznania ceremoniarza i oświadczenie jednej z matek ofiar, która zdecydowała się odwołać swoje oskarżenia. Według adwokatów mężczyzny - niemożliwe jest to, by do przestępstwa dojść miało w zakrystii, bowiem to miejsce jest często uczęszczane przez parafian. Zdaniem obrońców - kardynał nie mógłby mieć tam dostatecznie dużo swobody, by dopuścić się czynu który został mu zarzucony. 

Został uniewinniony.

Duchowny zgodnie z prawem złożył odwołanie do Sądu Najwyższego w Australii. W listopadzie 2019 sędzia zgodził się rozpatrzyć jego wniosek. 78-latek cały czas powtarzał że jest niewinny, co utrzymywali jego obrońcy, powołując się na wyżej opisane dowody. We wtorek, 7-ego kwietnia 2020 roku zapadł wyrok. Sąd Najwyższy na posiedzeniu online uchylił wyrok skazujący, co za tym idzie - uniewinnił kardynała. Według opinii sędziów ''istnieje możliwość, że skazano niewinnego człowieka''. Wyrok jest ostateczny. 

Oczyszczony z zarzutów australijski duchowny napisał w oświadczeniu, że ''wielka niesprawiedliwość została naprawiona wraz z jednomyślną decyzją sądu''. Dodał również, że nie żywi złych uczuć wobec swojego oskarżyciela. 

Kończąc swoje oświadczenie, 78-latek podziękował wiernym za modlitwy i tysiące listów ze słowami wsparcia. 

Źródło: wiadomosci.gazeta.pl, tvn24.pl | Fotografie: wiadomosci.wp.pl

Zobacz także:

1. To już pewne. Podjęto decyzję o wyborach.
2. Nowa akcja. Prezydent apeluje: ''Kupuj świadomie produkt polski''
3. Stan Borisa Johnsona nie ulega poprawie. Polityk trafił do szpitala.
Udostępnij na Facebooku