Przemysław Saleta nie ma kontaktu z córką, której oddał nerkę! Co się stało?!

Małgorzata
tydzień temu
Przemysław Saleta nie ma kontaktu z córką, której oddał nerkę! Co się stało?!
FB Udostępnij na Facebooku
Przemysław Saleta 14 lat temu stał się bohaterem dla swojej córki, Nicoli. To właśnie wtedy oddał jej swoją nerkę, aby dziewczynka mogła funkcjonować, jak jej rówieśnicy. Wydawałoby się, że ten gest sprawił, że są z sobą wyjątkowo blisko. Jednak teraz na jaw wyszły szokujące fakty - bokser zerwał z córką kontakt!
Przemysław Saleta bez wahania zdecydował się na oddanie córce nerki. Nicole cierpiała na niewydolność tego narządu i pilnie potrzebowała przeszczepu, aby móc funkcjonować, jak inne dzieci. Operacja przebiegła zgodnie z planem i przez kilka lat córka boksera miała spokój od ciągłych dializ. Niestety, nerka prawidłowo funkcjonowała tylko pięć lat. 


Nicole ma teraz 25 lat i ponownie jest poddawana dializom. Teraz na jaw wyszły dość nieprzyjemne fakty. Okazało się bowiem, że dziewczyna nie ma kontaktu z ojcem. 


"Na chwilę byliśmy sobie bliscy. Później jakoś tak się rozjechało... Rzadko się widywaliśmy, gdy tata mieszkał w Tajlandii. Czasem dzwonię do niego, proponuję spotkania, ale on jest zabieganym człowiekiem." - opowiada przejęta 25-latka. 

"To nie jest wybór Nicole, ale na szczęście mamy siebie." - podsumowała matka dziewczyny, Ewa Pacuła. - "Czternaście lat temu to ja miałam być pierwszym dawcą nerki dla córki. Ale trzy dni przed planowaną operacją u Niki pojawiła się zaćma i przeszczep się nie odbył. Po półtora roku badań, szukania przyczyn, kiedy okazało się, że można działać, tata Nicole, Przemek, zdecydował, że to on będzie dawcą, a moja nerka zostanie na później, bo jestem młodsza. Niestety, nerka od taty wytrzymała tylko pięć lat."


Z kolei sam Saleta mówi, że ma żal do córki, która nie uszanowała otrzymanej nerki i nie przyjmowała obowiązkowych po transplantacji leków. Sportowiec otarł się o śmierć oddając swojemu dziecku narząd i być może stąd też ten dodatkowy uraz.

Mówi się, że każdy medal ma dwie strony...


źródło: planeta.pl  I  fotografie: planeta.pl, viva.pl
Udostępnij na Facebooku