Policjantka przez przypadek zastrzeliła swojego sąsiada! Pomyliła mieszkania.

Małgorzata
2 tygodni temu
Policjantka przez przypadek zastrzeliła swojego sąsiada! Pomyliła mieszkania.
FB Udostępnij na Facebooku
W Dallas w Teksasie odbyła się rozprawa, w której główną oskarżoną była policjantka, która zastrzeliła sąsiada. Kobietę uznano za winną zabójstwa. To koniec sprawy, która była głośna z powodu m.in. kwestii rasowych.
We wrześniu 2018 roku, 31-letnia Amber Guyger po otworzeniu drzwi swojego mieszkania przeżyła szok. Drzwi nie były zamknięte, a w środku przebywał jej sąsiad jedząc lody. Policjantka wyciągnęła broń i strzeliła do 26-letniego Jeana Bothama. Mężczyzna zmarł. Po fakcie okazało się, że tak naprawdę to kobieta pomyliła mieszkania i weszła do lokalu należącego do zastrzelonego mężczyzny. 


Guyger,, gdy zorientowała się, co się stało od razu zadzwoniła po pogotowie. Podczas rozmowy kilka razy mówiła, że pomyliła mieszkania. Sprawa budziła wiele kontrowersji, m.in. dlatego, że Gotham był czarnoskóry, a w USA wieloktorotnie mówiono o przemocy policjantów wobec czarnoskórych. 


Prawnicy Guyger podkreślali w swojej obronie, że kobieta była po 14-godzinnej służbie i była zmęczona, a dodatkowo była rozkojarzona, bo wchodząc do mieszkania romansowała z ukochanym przez telefon. Sąd jednak nie uwierzył, że doszło do pomyłki. 


Stwierdzono, że mieszkanie Bothama było zupełnie inne niż mieszkanie byłej już policjantki i to niemożliwe żeby doszło do pomyłki. Ponadto kobieta od razu strzeliła do mężczyzny twierdząc, że to złodziej, a według sędziego powinna była najpierw zadzwonić po pomoc. 

Kobiecie za zabójstwo groziło 99 lat pozbawienia wolności, ale ostatecznie w więzieniu spędzi tylko 10.



źródło: interia.pl  I  fotografie: interia.pl 
 
Udostępnij na Facebooku