Policjant, który odnalazł Dawidka najpierw zobaczył jego... buty. To straszne!

Małgorzata
2 miesięcy temu
Policjant, który odnalazł Dawidka najpierw zobaczył jego... buty. To straszne!
FB Udostępnij na Facebooku
Policjanci od samego początku mieli dokładny opis tego, w co był ubrany 5-letni Dawid w chwili zabrania go przez ojca. Wszystko dzięki matce chłopca, która opisała każdy szczegół jego stroju. Śledczy najpierw dostrzegł buty chłopczyka, które były dość charakterystyczne - miały na sobie obrazek z Zygzakiem McQueenem. Gdy się zbliżył jego oczom ukazał się przerażający widok.
Gdy 10 lipca o północy mama Dawidka zgłosiła jego zaginięcie na policji, bardzo dokładnie opisała to, w co ubrany był jej synek. Najbardziej charakterystycznym elementem jego ubioru były buty - miały na sobie obrazek z Zygzakiem McQueenem. Ponadto 5-latek miał na sobie niebieską bluzę i granatowe spodnie. 


W poszukiwania Dawidka zostało zaangażowanych wiele osób i już teraz wiadomo, że były to największe poszukiwania w historii polskiej policji. Oprócz służb udział w tym wszystkim brały też osoby prywatne, które przejęły się tym, co spotkało chłopca. Do końca wszyscy mieli nadzieję, że chłopczyk zostanie odnaleziony cały i zdrowy. 

Po 10 dniach poszukiwań policja zdecydowała się ponownie przeszukać zbiorniki wodne przy węźle Pruszków na autostradzie A2. Właśnie tam, wedle ustaleń, miał się zatrzymywać Paweł Ż., ojciec 5-latka. 

Jeden z policjantów, który został odesłany do przeszukiwania wysokich zarośli zobaczył dziecięce buciki. Po chwili już wiedział, że są to buciki, które miał na sobie Dawidek w chwili porwania przez ojca. Gdy podszedł bliżej jego oczom ukazało się ciało malca ukryte pod trawą. Chłopiec nie żył. 



Cała Polska zamarła, gdy podano informację o odnalezieniu ciała 5-letniego Dawidka. Polacy już dawno nie byli tak zjednoczeni, jak właśnie podczas poszukiwań tego chłopca. Ludzie modlili się, zakładali grupy poszukiwawcze, przekazywali policji wszelkie informacje, jakie były w ich posiadaniu. Każdy wierzył, że Dawidek cały i zdrowy wróci do mamy. Rzeczywistość okazała się być jednak brutalna.


źródło: pikio.pl  I  fotografie: fakt.pl
Udostępnij na Facebooku