Pierwsza śmierć z powodu Hantawirusa w Chinach. Czy mamy się czego obawiać?

Karolina
6 dni temu
Pierwsza śmierć z powodu Hantawirusa w Chinach. Czy mamy się czego obawiać?
FB Udostępnij na Facebooku
Media na całym świecie poinformowały o tym, że w Chinach zmarła pierwsza osoba z powodu zakażenia Hantawirusem. Z informacji podawanych przez media wiemy, że wirus jest dużo groźniejszy od Koronawirusa, jednak naukowcy zapewniają, że nie mamy powodów do obaw.
Hantawirusy- są to wirusy, które panują w wielu miejscach na całym świecie i wywołują wiele groźnych chorób. 
Przypadek zakażenia hantawirusem w Chinach zyskał rozgłos medialny, ale nie mamy się czego obawiać- jak mówią naukowcy "mamy większe problemy". 
Istnieją przypadki zakażenia hantawirusem w Polsce- bywają w południowej części naszego państwa. 

Hantawirusy na terytorium Chin

Hantawirusy to nic nowego dla Chińczyków. Jak wiadomo, na terenie Chin w ciągu roku około kilkadziesiąt tysięcy osób jest zakażonych tym wirusem. Ofiara to mężczyzna z prowincji Shandong. Powodem, przez jaki ludzie zaczęli siać panikę było to, w jaki sposób umarł mężczyzna. Ofiara straciła oddech, przestała oddychać w drodze do pracy autobusem. Od razu wszyscy ludzie z autobusu dostali nakaz dokonania testów na obecność wirusa. 

Dlaczego nie ma powodów do panikowania? 

Pierwsze co, to wirusy nie przenoszą się z człowieka na człowieka, lecz po epidemii koronawirusa wszyscy są przewrażliwieni dlatego postanowili poddać innych badaniom. Hantawirus przenoszony jest przez nosiciela, który zaraża człowieka. Takim nosicielem są zawsze gryzonie.
W odróżnieniu od innych wirusów gryzoń wcale nie musi ugryźć. Aby się zarazić wystarczy, że człowiek ma kontakt z jego moczem, śliną czy też odchodami. 

Porównanie hantawirusa i koronawirusa

Hantawirusy w porównaniu do koronawirusa, jaki panuje na świecie nie jest nowym zagrożeniem, ponieważ te pierwsze są dobrze znane. 

Do ciekawostek należy to, że hantawirusy znane są nawet u nas w Polsce. Pierwsze zarażenie miało miejsce na Podkarpaciu w 20014 roku. W latach następujących po 2004 roku na południu kraju występowały gorączka krwotoczna z zespołem nerkowym i byli na nią narażeni ci, którzy mieszkali i przebywali w okolicach lasów. 
Nośnikami tej choroby w naszym kraju są przede wszystkim mysz leśna i nornica ruda. Zarażeni wirusem w Naszym kraju mieli bardzo łagodne objawy, nie ma informacji o chociażby jednym przypadku śmiertelnym. 

Nie ma się więc czego obawiać, jak wszyscy wiemy mamy obecnie dużo gorsze zmartwienia. 

Źródło: onet.pl | superexpress.pl 

Zobacz także: 

1. Rodzina zgłosiła na policji zaginięcie 16-latki! Jej ciało odnaleziono zaledwie 20 minut później.
2. Uwaga kierowcy! Zmiany na stacjach paliw.
3. 13 ofiar koronawirusa. Dziś zmarły 3 osoby.
4. Koronawirus w Polsce. Druga osoba została wyleczona i opuściła szpital!
Udostępnij na Facebooku