Nastolatek pożegnał się z kolegami i zniknął. Jego ojciec wynajął helikopter, bo czuł, że stało mu się coś złego.

Małgorzata
7 dni temu
Nastolatek pożegnał się z kolegami i zniknął. Jego ojciec wynajął helikopter, bo czuł, że stało mu się coś złego.
FB Udostępnij na Facebooku
Okazuje się, że rodzice potrafią intuicyjnie wyczuć, czy z ich pociechami jest wszystko dobrze. Przykład Tony'ego i jego syna, Samuela pokazuje, że miłość ojcowska ma w sobie niesamowitą siłę!

17-latek znika bez śladu. 

Pewnego dnia 17-letni Samuel zniknął. Rodzice próbowali się z nim skontaktować, ale telefon milczał, jak zaklęty. Ojciec chłopca od początku czuł, że syn jest w ogromnym niebezpieczeństwie i od razu poszedł z żoną na policję. Funkcjonariusze jednak nie podeszli do sprawy poważnie twierdząc, że chłopak w końcu wróci do domu. Przyjęli zgłoszenie dla świętego spokoju, ale nie podjęli żadnych działań w kierunku odnalezienia Samuela

Przeczucia Tony'ego. 

Tony wiedział, że policjanci nie rozpoczęli poszukiwań jego syna, więc postanowił sam zacząć działać. Skontaktował się z osobami, które ostatnie widziały Samuela i stworzył oś czasu. Ustalił, że nastolatek poprzedniego dnia widział się z przyjaciołmi. Później pozegnał się z nimi i wsiadł do swojego samochodu. Powiedział im, że ma jeszcze coś do załatwienia, ale nikt z nich wiedział, co to takiego. Jeden z kolegów Samuela wyznał, że chłopak był bardzo zmęczony


To właśnie to stwierdzenie zapaliło w głowie Tony'ego czerwoną lampkę. Ojciec był pewny, że jego dziecko miało wypadek samochodowy. Wiedział, że musi jak najszybciej odnaleźć syna, ale nie miał zielonego pojęcia, w którą stronę pojechał Samuel. Aby przyspieszyć poszukiwania postanowił wynająć helikopter. Udał się więc na pobliskie lotnisko. Ubłagał jednego z pilotów, aby poleciał w okolice miejsca, w którym kilka lat temu zginął w wypadku samochodowym rówieśnik nastolatka.


Okazało się, że intuicja nie zawiodła mężczyzny. Samochód syna leżał roztrzaskany dokładnie w tym miejscu, które wskazał Tony. Nie było go widać z drogi, dlaczego nikt tego nie zgłosił przez 30 godzin. Chłopak był nieprzytomny i uwięziony za kierownicą. Dzięki ojcu Samuel przeżył. 

źródło: webniusy.com  I  fotografie: webniusy.com

Zobacz także:

Udostępnij na Facebooku