Napisał na śniegu ogromny napis "SOS". Gdy został odnaleziony i opowiedział swoją historię to wszyscy złapali się za głowę!

Małgorzata
7 miesięcy temu
Napisał na śniegu ogromny napis
FB Udostępnij na Facebooku
Policjanci z Alaski dokonali niebywałego odkrycia! Lecąc helikopterem zobaczyli ogromny napis "SOS" i mężczyznę, który gdy tylko ich zobaczył to zaczął do nich machać i wzywać pomocy.
Lecący helikopterem policjanci z Alaski zobaczyli na śniegu ogromny  napis "SOS" i mężczyznę wzywającego pomocy. Funkcjonariusze od razu postanowili udzielić mu pomocy i dowiedzieli się, że 3 tygodnie temu spłonęła drewniana chatka, w której od września mieszkał 30-latek.

Tyson Steel chciał ugasić pożar śniegiem, ale większość jego rzeczy spłonęła. Zginął też jego pies. Mężczyźnie udało się jedynie ocalić kilka puszek z jedzeniem.

30-latek mieszkał na pustkowiu, a najbliższy dom znajdował się w odległości ponad 30 kilometrów. By się do niego dostać musiałby przejść przez lasy i rzeki oraz przedrzeć się przez ogromne zaspy śniegu.


Steel zbudował więc chwilowe schronienie dla siebie, które przypominało namiot. W końcu zmartwiona brakiem kontaktu rodzina 30-latka zgłosiła sprawę na policję. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić, czy wszystko z nim w porządku. To właśnie wtedy polecieli na miejsce helikopterem i uratowali mężczyznę.


"Myślałem, że nie uda mi się przetrwać. Prawie codziennie wkradała się myśl o samobójstwie, szczególnie podczas naprawdę chłodnych nocy" - powiedział Tyson Steel po uratowaniu. 







źródło: o2.pl  I  fotografie: o2.pl, ctvnews.ca
 
Udostępnij na Facebooku