W sobotę miał brać ślub. Zamiast tego w piątek zostanie pochowany. Ogromna tragedia w Dolnym Młynie.

Małgorzata
ponad rok temu
W sobotę miał brać ślub. Zamiast tego w piątek zostanie pochowany. Ogromna tragedia w Dolnym Młynie.
FB Udostępnij na Facebooku
Cieszył się z nadchodzącej soboty, bo miał to być wyjątkowy dzień dla niego i jego ukochanej. Właśnie w sobotę mieli przysięgać sobie miłość do końca życia. Jednak zamiast najszczęśliwszego dnia będzie najsmutniejszy. W piątek rodzina pożegna 19-letniego Filipa, który zginął w wypadku.
Nikt nie przypuszczał, że zamiast tańców i śmiechów na weselu 19-latków, będą łzy i przygnębienie na pogrzebie niedoszłego pana młodego. Filip w sobotę miał wziąć ślub ze swoją narzeczoną. Jednak zginął w tragicznym wypadku, a na piątek została zaplanowana msza pogrzebowa. 

14 października w godzinach przedpołudniowych doszło do strasznego wypadku w Dolnym Młynie. 19-letni Filip prowadził samochód, którym jechał z 19-letnią narzeczoną i dzieckiem. Chłopak zginął na miejscu. Nastolatka i dziecko przeżyli. 


Joanna Tarkowska pełniąca funkcję rzecznika policji w Świeciu powiedziała w rozmowie z mediami: 

"Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu wynika, że 52-letni bydgoszczanin, kierujący ciężarowym dafem, podczas wymijania się z samochodem osobowym volvo prawym bokiem pojazdu uderzył w drzewo. Części z uszkodzonej skrzyni ładunkowej spadły na osobówkę, a wbijając się przez jej przednią szybę spowodowały śmiertelne obrażenia ciała kierowcy. Policjanci wykonali oględziny, zabezpieczyli ślady i ustalili świadków. Śledztwo prowadzone w tej sprawie, pod nadzorem prokuratora, wyjaśni okoliczności i przyczyny wypadku."
 

 
Filip miał wziąć ślub 19 października. 18 października jego najbliżsi pojawią się w kościele żeby pożegnać go i odprowadzić na lokalny cmentarz, gdzie zostanie pochowany. 19-latek dopiero zaczynał dorosłe życie. Mógł wiele osiągnąć. Spędzić wiele lat z dziewczyną, której miał ślubować dozgonną miłość i patrzeć, jak ich dziecko dorasta. Niestety, los z niego zakpił i postanowił odebrać mu życie tuż przed tym wyjątkowym wydarzeniem.


Przyjaciółka Filipa umieściła w mediach społecznościowych rozczulający wpis, w którym prosi o pomoc w zorganizowaniu wyjątkowej ostatniej drogi dla 19-latka. Nastolatekk był ogromnym fanem motocykli.

"Proszę wszystkich motocyklistów i wszystkie motocyklistki o przyjazd na pogrzeb Filipa, który odbędzie się 18.10.2019 r (w piątek) o godzinie 14:00 w kościele w Łabiszynie

Proszę Was odprowadźmy go tak, jak na to zasłużył! Zróbmy to tak, żeby nas usłyszał."




źródło: popularne.pl  I  fotografie; popularne.pl , fakt.pl

 


 
 
Udostępnij na Facebooku