Matka znalazła swoją ciężarną córkę martwą w łóżku. O jej śmierć obwinia lekarzy!

Małgorzata
3 miesięcy temu
Matka znalazła swoją ciężarną córkę martwą w łóżku. O jej śmierć obwinia lekarzy!
FB Udostępnij na Facebooku
W 2018 roku świat Jacqueline Sanderson legł w gruzach. To właśnie wtedy zmarła jej ukochana córka, która była w 14. tygodniu ciąży. O śmierć jedynego dziecka kobieta obwinia lekarzy.

Matka znalazła swoją ciężarną córkę martwą w łóżku. 

9 września 2018 roku Jacqueline Sanderson znalazła swoją 22-letnią córkę martwą w łóżku. Rosanna Sanderson była w 14. tygodniu ciąży i wiedziała, że na świecie za kilka miesięcy pojawi się jej córeczka, dla której już wybrała imię - Lilly. Niespodziewanie jednak zmarła i nie zaznała radości z przytulenia swojego wyczekiwanego dziecka. Pozostawiła zrozpaczonych bliskich, którzy nie potrafią pogodzić się z jej przedwczesnym odejściem. 

 

Dlaczego 22-latka zmarła?

Lekarze robili, co w ich mocy, aby ustalić dlaczego ciężarna kobieta tak nagle zmarła. Jednak nie udało im się podać przyczyny jej zgonu. I w dokumentacji wpisali, że przyczyna śmierci Sanderson jest właśnie nieznana. Matka dziewczyny jednak nie dała za wygraną i dogłębnie wczytywała się w dokumentację lekarską ukochanej córki. W końcu kobieta dotarła do informacji, która nią wstrząsnęła. Okazało się bowiem, że 22-latka cierpiała na chorobę genetyczną zwaną zespołem Gitlemana, która doprowadzała do zaburzeń pracy nerek. Wtedy matka przypomniała sobie, jak Rosanna narzekała, że bardzo bolą ją plecy i stawy. 


"Wiem, że moja córka zmarła z powodu zespołu Gitlemana, ale na jej akcie zgonu jest znak zapytania. Lekarze nie traktowali mnie poważnie. Nikt nie słucha tego, co mówię i nie sprawdza podanych przeze mnie informacji. Przecież moja córka była w kwiecie wieku, czekała na dziecko… Nie mogła ot tak po prostu umrzeć. Musiał być jakiś powód jej śmierci." - twierdzi zrozpaczona Jacqueline. Teraz kobieta od dwóch lat czeka, aby poznać prawdę o śmierci swojej córki. 

źródło: popularne.pl  I  fotografie: popularne.pl

Zobacz także:

 
Udostępnij na Facebooku