Mama zobaczyła ciemne plamki w nosie synka. Po chwili odkryła przerażającą prawdę!

Małgorzata
2 tygodni temu
Mama zobaczyła ciemne plamki w nosie synka. Po chwili odkryła przerażającą prawdę!
FB Udostępnij na Facebooku
Nie ma chyba na świecie osoby, która nie używałaby zapachowych świeczek, aby w pomieszczeniu unosił się ładny zapach. Jednak mało kto wie, że mogą być one niebezpieczne dla zdrowia i rakotwórcze!
Niedawno tę przerażającą prawdę odkryła młoda mama, Meghan Budden. Kobieta bawiła się ze swoim synkiem, a później go nakarmiła i wtedy dostrzegła czarne plamki w jego nosku. Wtedy jeszcze nie wiedziała, ze te plamki sprawiły, że w samych Stanach Zjednoczonych życie straciło aż 20 000 osób i to w jednym roku

 
Gdy po karmieniu wycierała buzię swojego maleńkiego synka, Jimmy'ego na ręczniku, którym to robiła zobaczyła na nim czarne plamki. Zaniepokoiły ją one, więc przyjrzała się lepiej twarzyczce chłopca i zobaczyła w środku jego noska dużo czarnych plamek. Próbowała je zetrzeć, ale to nic nie dawało. 

 
 

Niepokojące kropki w nosku Jimmy'ego.

Meghan nie miała pojęcia, co to jest, ale zmartwiła się. Nigdy wcześniej nie widziała czegoś takiego i nie miała z tym do czynienia. Dopiero po chwili dotarło do niej, że za wszystko mogą odpowiadać zapachowe świeczki, które bardzo lubi używać. Złapała jedną z nich i przyjrzała się jej. Dopiero wtedy zobaczyła ostrzeżenie napisane drobnym druczkiem: 
 
"Nie należy palić dłużej niż trzy godziny za jednym razem!"
 

Okazało się, że świeczki wytworzyły sadzę, która zajęła cały pokój, w którym były palone. Jimmy przebywał wtedy w tym samym pomieszczeniu i wdychał tę sadzę. 

Meghan postanowiła podzielić się z innymi tą historią żeby ostrzec inne mamy przed paleniem świeczek zapachowych w pomieszczeniach, w których są ich dzieci! 


Światło dzienne ujrzały przerażające dane opublikowane przez Cashins & Associates, które wykazały, że wdychanie małych cząsteczek sadzy może wywoływać choroby układu sercowo-naczyniowego, astmę, zapalenie oskrzeli i inne choroby układu oddechowego. Około 20.000 osób odchodzi z tego świata przedwcześnie co roku w Stanach Zjednoczonych w wyniku ekspozycji na cząsteczki sadzy. Powoduje ona około 300 tysięcy ataków astmy!

Eksperci proponują, aby regularnie przycinać knoty u świeczek i pilnować, aby świeczka nie paliła się zbyt długo za jednym razem, bo to właśnie zapobiega osiadaniu sadzy w całym mieszkaniu. 




Na całe szczęście historia Meghan i jej synka zakończyła się szczęśliwie. Od dnia, gdy zobaczyła ciemne plamki w nosie Jimmy'ego nie wydarzyło się nic niepokojącego. Chłopiec ma już dwa latka i rozwija się prawidłowo, a lekarze nazywają go okazem zdrowia. Teraz młoda matka kilkakrotnie sprawdza etykiety nowych produktów i sprawdza, czy nie ma na nich adnotacji zapisanej maleńkim druczkiem! 

Mamy nadzieję, że ta historia będzie ostrzeżeniem dla wszystkich!


źródło: webniusy.com  I  fotografie: webniusy.com

 

Zobacz także: 

 
Udostępnij na Facebooku