Starowicz uczy mężczyzn, jak zostać... zegarmistrzami łechtaczki!

Małgorzata
2 tygodni temu
Starowicz uczy mężczyzn, jak zostać... zegarmistrzami łechtaczki!
FB Udostępnij na Facebooku
Zbigniew Lew Starowicz to z pewnością najpopularniejszy psychiatra i seksuolog w naszym kraju. Teraz "profesor miłości" udzielił wywiadu, w którym tłumaczy mężczyznom, jak odpowiednio zajmować się łechtaczką!
Zbigniew Lew Starowicz jest niewątpliwie najpopularniejszym w naszym kraju psychiatrą i seksuologiem. Teraz w swojej książce "Ona. Pytania intymne" postanowił pomóc panom zrozumieć, jak odpowiednio zajmować się łechtaczką i jak ważną rolę pełni ona u kobiety. Fragment książki opublikowano ostatnio w wysokieobcasy.pl. 


"Łechtaczka nie jest widoczna tak jak członek (chociaż można zaryzykować twierdzenie, że penis jest jedną wielką łechtaczką). Jest bardziej ukryta, trudniej dostępna, ale jej budowa jest bardzo podobna do penisa. Czyli mamy żołądź łechtaczki i napletek. O czym nie wszyscy wiedzą." – pisze Starowicz.


Opowiedział też o spotkaniu z mężczyzną, ktorego nazwał "zegarmistrzem łechtaczki". 

"Mój pacjent wyspecjalizował się w bardzo subtelnym pobudzaniu kobiet. Polegało ono w skrócie na ściąganiu i nasuwaniu napletka łechtaczki. W przypadku męskiego członka jest to banalnie proste – natomiast łechtaczka jest po prostu bardzo mała. Ten mężczyzna ściągał i nasuwał, i znowu ściągał i nasuwał. Robił to bardzo delikatnie, a jego partnerki wręcz orbitowały. Prawdę mówiąc, pierwszy raz spotkałem się ze specjalistą tej klasy. To jest bardzo trudny rodzaj sztuki miłosnej ze względu na wielkość – żołądź łechtaczki jest mała, napletek jeszcze mniejszy. Jakie trzeba mieć czucie w palcach, żeby w ogóle coś takiego zrobić! Można to równie dobrze porównać do precyzji zegarmistrza. Wielka finezja." – opowiedział Starowicz.


Myślicie, że panowie kupią tę książkę i zastosują się do zaleceń Starowicza?


źródło: planeta.pl  I  fotografie: planeta.pl , gala.pl
 
Udostępnij na Facebooku