Lew morski zaatakował 13-latkę. Robiła sobie selfie.

Michał
6 miesięcy temu
Lew morski zaatakował 13-latkę. Robiła sobie selfie.
FB Udostępnij na Facebooku
Od kilku już lat na całym świecie modne stało się tzw. zdjęcie z rąsi innymi słowy selfie. Często robiąc takie zdjęcie skupiamy się na sobie chcąc ukazać fantastyczne miejsca znajdujące się za naszymi plecami. Innymi razy chcemy po prostu ładne zdjęcie, wówczas nie skupiamy się na tym wszystkim co nas otacza. Własnie z tym drugim spotkała się nastolatka, której zdjęcie zakończyła się poważnymi ranami cielesnymi. Została ona ugryziona przez lwa morskiego.

Atak lwa morskiego

Megan Pagnini wraz ze swoją przyjaciółką wybrały się do Kalifornii na piaszczystą plaże w Pism Beach.  
13-latki chcąc upamiętnić jedną z pięknych chwil swego życia postanowiły zrobić selfie. Postanowiły, że obie wejdą do wody 
i na tle wody zrobią zdjęcie, Nie zdawały sobie sprawy jakie zagrożenie może czyhać się w wodzie.


 

Rana na nodze

Chwilę po zdarzeniu zjawiły się służby ratownicze, które przetransportowały dziewczynę do szpitala. Na miejscu zajmujący się
13-latką lekarz stwierdził, że rana jest bardzo poważna. Była na tyle duża, że lekarze musieli usunąć martwą tkankę, zaszywając
uszkodzoną nogę. Mimo poniesionych obrażeń zdrowiu i życiu dziewczyny nie zagraża niebezpieczeństwo.

Jak widziała to sama dziewczyna:

"Wraz z przyjaciółką wygłupiałyśmy się w wodzie. Robiłyśmy sobie różne zdjęcia, bawiąc się i śmiejąc.
Nagle coś podpłynęło do mnie i poczułam przerażający ból. Ugryzienie przez psa to nic w porównaniu do tego. -dodała poszkodowana dziewczyna.



 

Dlaczego zaatakował ?

Zdaniem badaczy lew morski zaatakował z powodu nadmiaru neurotoksyn w jego organizmie. Nerotoksyny, które zresztą zatruły jego organizm doprowadziły do wytworzenia kwasu domoicznego. Zdaniem naukowców lew morski przez to poczuł poczucie zagrożenia i uznał dziewczynkę za wroga. Ostatecznie zwierzę zostało przetransportowane do San Francisco do Centrum ssaków morskich. 

Źródło: popularne.pl

Udostępnij na Facebooku