Lekarze poprosili, aby czym prędzej do szpitala przyjechali rodzice. Dopiero wtedy chcieli przekazać straszną wiadomość.

Małgorzata
1 miesięcy temu
Lekarze poprosili, aby czym prędzej do szpitala przyjechali rodzice. Dopiero wtedy chcieli przekazać straszną wiadomość.
FB Udostępnij na Facebooku
23-letnia Irlandka od wielu miesięcy cierpiała na okropne bóle nogi. Na początku ignorowała te objawy twierdząc, że to wynik zmęczenia. Dopiero po jakimś czasie wyczuła mały guzek. Do szpitala pojechała dopiero, gdy zmiana urosła do wielkości awokado.
Hagans po zgłoszeniu się do szpitala przeszła szereg badań, jednak lekarze przez dłuższy czas nie wiedzieli, co jej dolega. Dopiero po kilku miesiącach zadzwoniono do niej i poproszono, aby jak najszybciej przyjechała do szpitala w Belfaście. Na wizytę pojechała sama, bo nie chciała niepokoić rodziców. 


Na miejscu pielęgniarka z troską spytała, czy ktoś z nią jest i dopiero wtedy do Bernadette dotarło, że wiadomość musi być zła. W gabinecie oprócz troskliwej siostry było też dwóch lekarzy. 

"Poprosili mnie o telefon do rodziców. Ale ja chciałam wiedzieć już wtedy, co się dzieje. Usłyszałam, że mam rzadką i agresywną postać raka nazywana synovial sarcoma. Normalnie, by mi to wycięli, ale guz znalazł się w nieodpowiednim miejscu." – opowiada po czasie. 

Lekarze otwarcie powiedzieli, że jeśli nie amputują 23-latce nogi to umrze. Jednak nie spodziewali się takiej reakcji kobiety. Zaczęła się głośno śmiać i żartować. Podejrzewali, że jest w szoku, bo niemożliwym dla nich było, że ktoś może w taki sposób przyjąć tragiczną wiadomość. 


Wszyscy byli zaskoczeni, że Bernadette tak spokojnie przyjęła informację o raku i amputacji. Dziewczyna jednak twierdzi, że wiele osób ma gorzej niż ona. Otrzymała życie, a zapłatą za to była jedynie utrata nogi. Teraz Hagans dumnie nosi protezę i chwali się nią całemu światu. Nie twierdzi, że jest to powód do wstydu. 

"-Uznałam, że nie ma sensu kryć się z moją niepełnosprawnością. Noszę krótkie sukienki i chodzę na najlepsze imprezy. Życie jest za krótkie, aby martwić się tym, co by było gdyby..." - dodaje na koniec. 

 


Postawa tej młodej kobiety może być bez wątpienia wzorem dla niejednej osoby!



źródło: kobieta.wp.pl  I  fotografie: kobieta.wp.pl
 
Udostępnij na Facebooku