Koronawirus w Polsce. Pierwsza ofiara wśród pracowników służby zdrowia.

Joanna
5 miesięcy temu
Koronawirus w Polsce. Pierwsza ofiara wśród pracowników służby zdrowia.
FB Udostępnij na Facebooku
Smutne wieści. Nie żyje 46-letni fizjoterapeuta z Radomia. Mężczyzna odszedł w nocy, ze środy na czwartek. To najprawdopodobniej pierwszy przypadek śmierci wśród personelu medycznego.
Mężczyzna trafił do szpitala po tym, jak zauważył u siebie objawy zachorowania na COVID-19. Jego podejrzenia okazały się prawdziwe - mężczyzna był zarażony. Ostatnie dwa tygodnie swojego życia spędził w szpitalu znajdującym się w Radomiu (województwo mazowieckie).

Był w bardzo złym stanie.

Mężczyzna skarżył się na dość uporczywy, duszący kaszel. Tydzień przed śmiercią, został przeniesiony z oddziału wewnętrznego na oddział intensywnej terapii. Jego stan nie ulegał poprawie i miał problemy z oddychaniem - z tego powodu zdecydowano się podłączyć go do respiratora i wprowadzić w stan śpiączki farmakologicznej. Niestety, było tylko gorzej. W ostatnich godzinach życia, jego stan był naprawdę ciężki. Mężczyźnie nie udało się pomóc. Zmarł dziś, w nocy, pozostawiając żonę i dwójkę dzieci. 

Mężczyzna pracował jako fizjoterapeuta na oddziale rehabilitacji Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego. Jak informuje TVN24 - 46-latek mógł się zarazić od pacjenta, który został tam przeniesiony z oddziału neurologii. 

 

Tragiczna sytuacja w radomskim szpitalu.

Szpital ten, jest jednym z największych ognisk koronawirusa w kraju. Zarażonych jest tam już 200 osób, z czego ponad połowa to pracownicy! Pozostałe 400 pracowników odeszło na zwolnienia i zasiłki opiekuńcze. Sytuacja jest naprawdę kiepska. W szpitalu nie ma już miejsc dla chorych. Brakuje również personelu.

Źródło: wiadomosci.radiozet.pl, tvn24.pl | Fotografie: radom24.pl

Zobacz także:

1. Statystyki dotyczące koronawirusa w Polsce. Kto choruje?? Kto umiera??
2. Maseczki ochronne już w Żabce. Cena zaskakuje. Piękny gest!
3.  Już wiadomo kogo nie obowiązuje nakaz noszenia maseczek. Niektórzy będą oburzeni.
Udostępnij na Facebooku