Jest kawalerem i adoptował dziewczynkę z zespołem Downa. Wszyscy byli tym zaskoczeni!

Małgorzata
2 tygodni temu
Jest kawalerem i adoptował dziewczynkę z zespołem Downa. Wszyscy byli tym zaskoczeni!
FB Udostępnij na Facebooku
O tym, że miłość rodzicielska jest ogromna wie każdy rodzic i dziecko. Niespełna dwa tygodnie po narodzinach Alby w jej życiu pojawił się wyjątkowy mężczyzna. I to własnie on sprawił, że ta maleńka dziewczynka zaznała w końcu miłości i bezpieczeństwa, na które zasługiwała.
Dziecko, które przychodzi na świat potrzebuje ogromu miłości, która by je otaczała. Tak niestety nie było jednak w przypadku Alby. Matka dziewczynki, gdy tylko okazało się, że jej nowonarodzona córeczka ma zespół Downa zostawiła ją w szpitalu. Nie chciała wychowywać chorego dziecka. 


Gdy Alba miała 13 dni to na jej drodze stanęło aż 20 rodzin, które nie zgodziły się na przygarnięcie dziecka z zespołem Downa. Wszyscy martwili się, że dziewczynka trafi do domu dziecka, a tymczasem los szykował dla niej coś niezwykłego. 


We Włoszech był mężczyzna, który od zawsze marzył o tym żeby być tatą. Jednak na swojej drodze nie spotkał jeszcze kobiety, która byłaby dla niego odpowiednia, a do 2017 roku osoba samotna nie mogła się starać o adopcję. Luca był też wyjątkowy dlatego, że chciał się zaopiekować chorym dzieckiem, którego nikt inny nie chciał. Skąd taka decyzja? 


Otóż gdy Luca był nastolatkiem to u jego najbliższego przyjaciela zdiagnozowano raka. Luca nie zostawił go nawet na chwilę. Wtedy też został wolontariuszem i chętnie zajmował się osobami, które potrzebowały wsparcia i pomocy. 


Gdy 40-latek dowiedział się o dziewczynce, której nie chce żadna rodzina, bo ma zespół Downa poczuł, że to maleństwo czeka właśnie na niego! W ośrodku adopcyjnym pokazano mu łóżeczko Alby. Mężczyzna poczuł niewyobrażalną miłość do tej niespełna dwutygodniowej istotki. 


To własnie wtedy zaczęła się wspólna droga Luci i Alby. Niektórzy są zaskoczeni tym, że samotny mężczyzna zdecydował się zostać samotnym ojcem, ale ta dwójka nie wyobraża sobie życia bez siebie. 


Alba ma teraz 18 miesięcy i jest bardzo szczęśliwym dzieckiem. Ma tatę, który nie widzi świata poza nią i poświęca jej każdą wolną chwilę. Wspólnie podróżują, uczą się pływać i poznają nowe miejsca, które ich fascynują. Mają nawet kota, Giorgio!


Luca i Alba są bardzo szczęśliwi w swojej małej rodzince, ale to co jest najważniejsze to fakt, że dziewczynka w końcu zaznała spokoju i jest bezpieczna w ramionach swojego taty. 


źródło: popularne.pl  I  fotografie: popularne.pl 
 
Udostępnij na Facebooku