Handel kobietami kwitnie! Wstrząsające wydarzenia

Magdalena
2 miesięcy temu
Handel kobietami kwitnie! Wstrząsające wydarzenia
FB Udostępnij na Facebooku
Handel ludźmi to problem który coraz bardziej narasta, a mówi się o nim stanowczo za mało! Na handel porywane są głównie kobiety, które trafiają później do domów publicznych i tam zmusza się je do prostytucji.
Marta miała być sprzedana i wywieziona do Azji. Tylko szczęśliwy dla niej splot nieszczęśliwych wydarzeń sprawił, że uniknęła tego losu. Kobieta jest żoną i matką dwójki dzieci, na codzień pracuje w urzędzie. 6 lat temu przypadkowe spotkanie zamieniło jej życie w piekło. A zaczęło się niewinnie....
 
Pod sklepową witryną spotkała 20 - latka. W pewnym momencie kobieta spostrzegła jak mężczyzna robi jej zdjęcia, jednak ten wyjaśnił że chodzi o kupno sukienki dla jego dziewczyny. 


Po paru dniach znów na siebie natrafili. Spotkali się na stacji benzynowej, 20 - latek chciał pomóc Marcie w zatankowaniu. Pochwalił się, że udało mu się kupić sukienkę i że wybierają się z dziewczyną na wspólne wakacje. Nieoczekiwanie rozmowa zmieniła kierunek. "Nagle rzucił, że mam ładny uśmiech. Zapytał, czy nie chcę zostać modelką. Narzeczona tak pracuje, może doradzić. Speszyło mnie to. Poszłam zapłacić. Gdy opuszczałam stację, widziałam jak ten 20-latek wsiada do auta. Wewnątrz było dwóch innych facetów i jakaś kobieta. Podali mu aparat."


Do kolejnego "przypadkowego" spotkania doszło miesiąc później. Mężczyzna był w obecności Azjatki. Para wybierała się na basen, tak jak i Marta. 32 - latka była w szatni razem z Azjatką. Gdy kobieta zobaczyła, że Marta zakrywa się ręcznikiem goła Azjatka z uśmiechem na ustach skwitowała, że w jej kraju kobiety nie wstydzą się swoich ciał.
Marta zdołała już zapomnieć o spotkaniach z nieznajomymi, gdy pewnego dnia śpiesząc się do pracy stało się to, czego kobieta nigdy nie przypuszczała że stać się może. Na jednej z dróg stał samochód dostawczy, do którego starszy mężczyzna próbował załadować walizkę. Kobieta wyszła z ofertą pomocy. "Wzięłam bagaż. Staruszek stał za mną. Sekundy później zamiast niego, w środku byłam ja. Drzwi się zatrzasnęły. Jakiś facet złapał mnie za włosy, drugi kopnął w brzuch. Kolejny usiadł na mnie i przykrył łapą usta. Poczułam ukłucie. Odpłynęłam. Potem dotarło do mnie, że zostałam porwana! Wpadłam w panikę. Trzęsłam się, chciałam uciekać, by zaraz pomyśleć, że mnie zgwałcą, wytną organy i zabiją. Że więcej nie zobaczę rodziny. Po chwili przed Martą stanęła Azjatka z basenu i kazała jej się rozebrać. "Teraz wstaniesz i pokażesz mi to, co ukrywałaś na basenie. Muszę sprawdzić towar przed zakupem. Rozbieraj się albo oni ci pomogą. Z iloma spałaś? Czy uprawiasz seks analny?"
Po zapłaceniu porywaczom poinformowała kobietę że zostanie ona wywieziona do Azji, gdzie już czekają jej właściciele.


Marta skuta została zapakowana do pudła. Mijały godziny, w czasie których porywacze kazali jej tańczyć nago i zaczęli ją obmacywać. Wtedy doszło do wypadku - samochód uderzył w drzewo. Kobieta wykorzystała jedyną szansę na ucieczkę i wybiegła na autostradę. Zatrzymała samochód, okazało się że kobieta jest już w Austrii. Zadzwonili do męża kobiety, który po kilkunastu godzinach pojawił się i zabrał żonę do rodziców. Marta zachorowała na depresję, przez pierwsze miesiące nie chciała nikogo widzieć. Nawet własnych dzieci. "Kiedyś myślałam, że jestem silną kobietą i że pewne rzeczy mnie nie dotyczą. Dziś już wiem, że jestem towarem, który można zamówić i sprzedawać w nieskończoność. I każdą z nas. Nie wątpię, że gdyby nie szczęśliwy traf, nigdy nie wróciłabym do Polski"


źródło: popularne.pl | fotografie: popularne.pl
Udostępnij na Facebooku