Fatalny błąd lekarzy. W brzuchu kobiety zostawili zacisk chirurgiczny!

Magdalena
4 miesięcy temu
Fatalny błąd lekarzy. W brzuchu kobiety zostawili zacisk chirurgiczny!
FB Udostępnij na Facebooku
Podczas operacji każdy z nas liczy, że obędzie się bez komplikacji. Pani Agnieszka takiego szczęścia nie miała. W jej ciele przez dwa lata znajdował się zacisk chirurgiczny! Przeraża fakt, że kobieta w tym czasie urodziła synka, synka który przyszedł na ten świat chory....
W 2017 kobieta uczestniczyła w wypadku, skutkiem którego była operacja wycięcia pękniętej śledziony.  Po operacji pani Agnieszka miała fatalne wyniki, skarżyła się na ból brzucha. Lekarze badali kobietę pod kątem torbieli na nerce, chcieli się upewnić czy diagnoza jest właściwa.
 
Zlecono wykonanie tomografii z kontrastem, niestety nie było to możliwe ponieważ w urządzeniu włączał się alarm. Kobieta była przekonana, że  to przez metalowy klips pooperacyjny. Prawda była inna...
"Sugerowałam, że może alarm się włącza przez tytanowy klips, który został założony przy okazji tamtej operacji. Lekarze łapali się za głowę z niedowierzaniem i powtarzali, że to „musi być coś większego”"


W końcu zlecono wykonanie zdjęcia rtg. Przez dwa lata lekarze nie zdradzili co takiego kobieta miała w swoim ciele.
"Usłyszałam tylko, że muszę być operowana, bo po poprzedniej operacji zostawili we mnie za dużo. Opowiadali, że to „spory metal”, ale nie mówili nic więcej". Aby dowiedzieć się co wykryło zdjęcie pani Agnieszka sama dowiedziała się prawdy. W jej ciele znajdował się zacisk chirurgiczny! "Zobaczyłam w swoim ciele coś, co przypomina nożyczki. Nosiłam to w ciele przez dwa lata. W tym czasie byłam w ciąży. Mój syn urodził się z rozszczepieniem górnej wargi i niewykształconym uchem. Akurat od tej strony, gdzie miałam zaszyte to narzędzie. Nie wiem, na ile te fakty są związane. Pewne jest to, że dwójka moich dzieci wcześniej urodziła się zdrowa"


Kobieta poinformowała o całym zajściu prokuraturę. Dziś miała się odbyć operacja pani Agnieszki. Jak sprawę komentuje dyrektor szpitala w którym doszło do takiego błędu?
"Jestem zaskoczony. Ze swojej strony chciałbym przeprosić pacjentkę i zapewnić ją, że może liczyć na naszą pomoc. Będziemy wyjaśniać, jak doszło do zdarzenia i wyciągniemy konsekwencje."



źródło: popularne.pl | fotografie: popularne.pl
Udostępnij na Facebooku