Dziewczynka stojąc na parapecie wołała za swoją mamą żeby wróciła do domu. Kobieta w tym czasie świetnie się bawiła.

Małgorzata
2 tygodni temu
Dziewczynka stojąc na parapecie wołała za swoją mamą żeby wróciła do domu. Kobieta w tym czasie świetnie się bawiła.
FB Udostępnij na Facebooku
"Mamusiu, wróć do domu!" - to właśnie takie wołanie obudziło sąsiadów w jednym z bloków w Kozienicach. 6-letnia dziewczynka stała na parapecie i krzyczała za swoją mamą. Mieszkający obok ludzie wezwali policję.
6-letnia w mieszkaniu była z innymi dziećmi. Nie było jednak z nimi żadnej osoby dorosłej, która sprawowałaby nad nimi opiekę. Policjanci po przybyciu na miejsce w jednym z pokoi zastali jeszcze dwóch chłopców - 3-latka i 4-latka. Dzieci nie potrafiły powiedzieć, gdzie znajdują się ich opiekunowie. Po jakimś czasie od pojawienia się na miejscu policjanci usłyszeli krzyki dobiegające z pobliskiego parkingu. Tam natrafili na dwie kompletnie pijane kobiety, które wracały wesoło do domu z imprezy.


23-latka i 25-latka zostały aresztowane. Gdy wytrzeźwieją zostaną im postawione zarzuty narażenia dzieci na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia za co mogą dostać nawet do pięciu lat pozbawienia wolności. 

W mediach coraz częściej pojawiają się informacje o nietrzeźwych rodzicach, którzy w takim stanie sprawują opiekę nad swoimi pociechami.

Dlaczego ludzie postępują tak nieodpowiedzialnie? Jak można temu zapobiec?


źródło: onet.pl  I  fotografie: onet.pl
Udostępnij na Facebooku