Dziewczynka napiła się zatrutej wody. Matka zamiast wezwać pogotowie zaczęła się modlić!

Małgorzata
5 miesięcy temu
Dziewczynka napiła się zatrutej wody. Matka zamiast wezwać pogotowie zaczęła się modlić!
FB Udostępnij na Facebooku
Dziewczynka napiła się zatrutej wody i straciła przytomność. Jej matka zamiast wezwać pogotowie postanowiła zacząć się modlić. Była przekonana, że wiara uzdrowi jej dziecko.
Gdy komuś, a przede wszystkim dziecku grozi niebezpieczeństwo lub dzieje się coś złego to pierwszą naszą myślą jest wezwanie pogotowia. Jednak kobieta, której córka straciła przytomność zamiast wezwać pomoc to zaczęła się modlić wierząc, że właśnie to uzdrowi dziewczynkę. Dlaczego nikt nie zadzwonił po pogotowie? Co było w wodzie, której napiła się dziewczynka? 
 

Matka modliła się zamiast wezwać pogotowie

Gdy 12 grudnia zeszłego roku zaledwie 5-letnia Sophie straciła przytomność jej matka nie zadzwoniła po pogotowie. Wiedziała, że dziewczynka wypiła zatrutą wodę, bo po jednym łyku zaczęła się dziwnie zachowywać - zaczęła mieć halucynacje i nie mogła oddychać. Matka opatuliła dziecko kocem i zaczęła poić je mlekiem. Potem zabrała Sophie do swoich przyjaciół, którzy podali dziewczynce tlen. Nadal nikt nie zadzwonił po pogotowie. 


Sophie czuła się coraz gorzej. Wtedy matka dziewczynki i jej przyjaciele postanowili... zacząć się modlić. Odnaleźli w Biblii fragment mówiący o wypędzeniu szatana i czytali go wierząc, że to uzdrowi 5-latkę. 

 

Dlaczego nikt nie próbował wezwać pogotowia? 

Nikt nie odważył się zadzwonić po pogotowie, ponieważ wszyscy bali się konsekwencji. Tego samego dnia, gdy doszło do tej niebezpiecznej sytuacji, matka dziewczynki, Stephanie Alvarado straciła pracę. Wraz z nią pracę stracili jej kuzyn i kuzynka. Okazało się, że cała trójka nie przeszła testów na obecność narkotyków. Po powrocie do domu zażyli metamfetaminę, a później ze szkoły odebrali 5-latkę. 

Dziewczynka, gdy obudziła się w nocy była bardzo spragniona. Poszła więc się napić i natrafiła na butelkę z wodą. Po czasie okazało się, że była to fajka wodna, której jej rodzicielka używała do palenia narkotyków. 26-latka pomimo bardzo złego stanu zdrowia swojej córeczki nie wezwała pogotowia ratunkowego. Była pewna, że straci wtedy prawa rodzicielskie. Gdy jednak pogotowie zostało wezwane było już za późno. Dziewczynka zmarła. 


Za śmierć 5-letniej Sophie odpowiadają dorośli, którzy na czas nie zadzwonili po pogotowie ratunkowe. Gdyby dziewczynka trafiła do szpitala to miałaby szansę na przeżycie. 



źródło: lelum.pl  I  fotografie: lelum.pl , wiadomosci.onet.pl
Udostępnij na Facebooku