[ZDJĘCIA] Dzieci zamknięte w "pokoju tortur" były zmuszone przez matkę jeść gips i tynk ze ścian.

Karolina
1 miesięcy temu
[ZDJĘCIA] Dzieci zamknięte w
FB Udostępnij na Facebooku
Mama- to słowo przeważnie kojarzy się z miłościom i dobrociom. Niestety nie zawsze tak jest. Niektóre matki potrafią zgotować swoim dzieciom piekło na ziemi. Tak właśnie było tym razem. Ta kobieta nie powinna się nazywać matką- jak mówi jeden z internautów.
Kobieta zostawiła same dzieci na kilka dni. Pod jej nieobecność w tym domu działy się takie rzeczy, które ciężko nawet zobaczyć na filmach. To, co zrobiła ta kobieta swoim dzieciom nie mieści się w głowie. Warto na początu wspomnieć także o tym, że nie jest to osoba nadużywająca narkotyków, czy alkoholu. Wszystko robiła w pełni świadomie. 

Zostały same w "pokoju tortur"


Żyjemy w takich czasach, gdzie mnóstwo ludzi zarabia siedząc w domu. Jedni wrzucają filmiki do sieci, inni prowadzą blogi i zarabiają przez internet. Niestety są też tacy, którzy żerują na dobrych sercach innych ludzi i wykorzystują ich zaufanie. 


 
Vladislava Trokhimchuk jest matką dwójki dzieci i ona jest czystym przykładem osoby wykorzystującej ludzką empatię. Orgaizowała ona zbiórkę w sieci na ratowanie zdrowia swoich dzieci, które tak naprawdę w ogóle chore nie były. Gdy internauci coś się domyślali i osądzali w komentarzach kobietę o kłamstwo, ta postanowiła im udowodnić, że mówi prawdę.

Kobieta zamknęła w małym pokoju w mieszkaniu dwójkę maleńkich dzieci. Chłopiec miał zaledwie roczek, a dziewczynka 2 latka. 
Drzwi od pokoju były pozastawiane ręcznikami, a dzieci były odcięte od wody i jedzenia. 23latka w tym czasie przebywała u swojego partnera. Dzieci nie miały żadnych szans, starały się robić, co tylko mogły. Doszło do tego, że jadły tapetę i gips ze ściany. 

Po powrocie matki do domu okazało się, że chłopiec już nie żyje, a dziewczynka jest w stanie agonalnym. Ze śledztwa wynika, że dwulatka spędziła dwa dni w towarzystwie martwego braciszka. 

Mieszkanie, które wynajmowała kobieta wciąż ma ślady z tego dramatycznego wydarzenia. Właściciele nie są w stanie go remontować i wynająć ponownie, choć minęły od tamtej pory już dwa lata. 

Najlepsze, a może najgorsze w tym wszystkim jest to, że matka tych dzieci tylko przez dwa miesiące wykazywała skruchę i pokazywała, że żałuje tego, co zrobiła, a później nawet nie odpowiadała na pytania zadawane przez sąd. 




 
Źródło: wprost.pl 
Udostępnij na Facebooku