Dała napiwek kelnerce. Po tym co usłyszała chciała zwrotu pieniędzy.

Michał
1 miesięcy temu
Dała napiwek kelnerce. Po tym co usłyszała chciała zwrotu pieniędzy.
FB Udostępnij na Facebooku
Każdemu z nas zdarzało się jadać w różnych knajpach, barach czy restauracjach. Nic w tym dziwnego wspólne wyjście ze znajomymi, z dziewczyną, z dziećmi czy całą rodziną. Czasem po prostu nie mamy ochoty spędzać mnóstwo czasu przy kuchni i męczyć się z przygotowaniem wymarzonego obiadu czy kolacji. A jak to ma się do napiwku? Zostawiamy je? Oto co przeżyła jedna z pań.

Co się działo ?

Kobieta opowiedziała, że jak to czasem bywa wraz z przyjaciółką wybrała się na wspólne spotkanie na mieście.
Sama otwarcie przyznaje, że lubi spotkania ze swoją przyjaciółką i często "wyskakują" na miasto porozmawiać o swoich
"babskich" sprawach. Tym razem było zupełnie tak samo jak w każdym innym, dobrym lokalu obsługa była miła i kulturalna.
Czytelniczka powiedziała nam, że wraz z przyjaciółką zajęły stolik blisko lady. Zamówiły kawę, ciastko i wciągnęły się w długą 
rozmowę...

Rola napiwku

Czytelniczka przyznaje, że bardzo szanuje osoby pracujące w gastronomii, zarówno na kuchni, jak w obsłudze z klientem.
Często zwłaszcza kelnerzy muszą liczyć się z różnym traktowaniem ze strony klientów. Zdarza się, że osoby przychodzące
do lokali na mieście, w ogóle nie powinny wychodzić z domu. Zdaniem kobiety są to takie osoby, które mówiąc wprost zachowują się bezczelnie i chamsko wobec pracy kelnera. Mają pretensje za zbyt wolne traktowanie, za zły stolik czy nawet wyzywają pracowników lokalów. Czytelniczka opowiedziała nam również, że widziała sytuacje kiedy kelnerka była klepana po pośladkach przez jednego z klientów. Takie zachowanie to już przesada.
My, jako klienci, kulturalni klienci staramy się wynagradzać ich pracę poprzez tzw. napiwek.
Każdy z nas doskonale wie co to jest napiwek i w jakim celu go wręczamy. 

Nieprofesjonalne zachowanie kelnerki

   Kontynuując, wraz z koleżanką kończyłyśmy nasze spotkanie w lokalu. Postanowiłam zapłacić.
Tym razem postanowiłem skorzystać z terminala płacąc za kawę i ciastka. Dodatkowo postanowiłem w geście podziękowania dać napiwek. Zostawiłam obok rachunku 20 zł. 
Wydawało się, że będzie tak jak zawsze, ale w ostatniej chwili zmieniłam zdanie. - opowiada czytelniczka


Kiedy już zapłaciłam. Jeszcze na chwilę usiadłyśmy przy stoliku. Wtem do lokalu weszła dziewczyna mająca nadwagę. Kelnerka w okropny sposób wyraziła się o wchodzącej dziewczynie.
Powiedziała coś takiego "Ale locha przylazła".  Kiedy to usłyszałam od razu wstałam zdenerwowana, machnęłam aby przyszła do stolika i zażądałam zwrotu gotówki. 
Kelnerka była w szoku nie wiedziała co się dzieje, ale oddała napiwek.
Uważam, że takie traktowanie wobec klientów jest nie do zaakceptowania i nie należy publicznie mówić co sądzi się o innych osobach. Ponadto uważam, że słusznie postąpiłam zabierając napiwek.
Był to pierwszy kiedy takie coś zrobiłam - dodaje kobieta

   Źródło: popularne.pl
Udostępnij na Facebooku