Krystyna Pawłowicz nie wytrzymała napięcia. Wielka prośba do ministra.

Piotr
3 miesięcy temu
Krystyna Pawłowicz nie wytrzymała napięcia. Wielka prośba do ministra.
FB Udostępnij na Facebooku
To, co zobaczyła Krystyna Pawłowicz sprawiło, że nie wytrzymała aż takich emocji. Od razu poprosiła o pomoc. Skierowała te słowa do jednego z ministrów. Nastąpi szybka reakcja?
Ta sprawa wyjątkowo zaciekawiła wszystkich Polaków. Krystyna Pawłowicz nie przeszła obok tego bez słowa i postanowiła podjąć mocne kroki. Nie chce, aby ludzie czuli się źle we własnym państwie i od razu dała pomocną dłoń. Aby to zmienić poprosiła jednego z ministrów. Czy ten poważny problem zostanie rozwiązany?
 
Nie wszyscy Polacy mają taki sam pogląd jeśli chodzi o ocenę jej zachowania. Wiele twierdzi, że taki temat nie powinien być poruszany aż na taką skalę. Pojawiło się wiele kontrowersji. Pomimo to, jej akcja przybrała ogromną popularność, a co za tym idzie, jeszcze więcej osób dowie się o tej sprawie.  




 
Jeden internauta przypomniał popularnej parlamentarzystce, z czym muszą zmagać się niektórzy ludzie. Chodzi tutaj przede wszystkim o zablokowanie paru profili na portalach Facebook, czy Twitter. Ich administratorzy twierdzą, że treści które były tam umieszczane są niezgodne z regulaminem i nie powinny ujrzeć „światła internetu”. Pawłowicz postanowiła, że podejmie kroki w tej strawie.
 

To jest skandal! Panie ministrze cyfryzacji Zagórski, panie wiceministrze Andruszkiewicz, proszę o interwencję w sprawie zawieszania i blokowania na Twitterze ważnych dla Polaków profili! – prosiła Pawłowicz



 

 

Czemu Pani prosi swojego wiceministra? On łaski nie robi! Twitter blokuje wszędzie konserwatywnych komentatorów i profile - napisał internauta.

 
Krystynie nie spodobały się te słowa, więc od razu postanowiła odpowiedzieć na ten komentarz. Co powiedziała?
 

Droga, którą ja wybrałam, jest krótsza, co nie znaczy, że sprawę tego rodzaju da się szybko, jeśli w ogóle załatwić. A złośliwości wobec ministra są niepotrzebne 

 

​źródło: pikio.pl
Udostępnij na Facebooku