Skatowali psa i zostawili na pewną śmierć. Zobacz jaki mieli powód.

Joanna
5 miesięcy temu
Skatowali psa i zostawili na pewną śmierć. Zobacz jaki mieli powód.
FB Udostępnij na Facebooku
Nawet 5 i 15 lat pozbawienia wolności grozi mężczyznom, którzy próbowali zabić psa młotkiem. Po tym jak zwierzę zemdlało, wynieśli je na dwór i tak pozostawili. Psu cudem udało się przeżyć dzięki interwencji okolicznych mieszkańców.
Bestialski czyn mężczyzn miał miejsce w Boguszowie Gorcach (województwo dolnośląskie). Dwóch sprawców w wieku 32 i 34 lat zostali zatrzymani po tym, jak ze szczególnym okrucieństwem skatowali psa. Czworonóg przeżył dzięki reakcji mieszkańców miasta, którzy zadzwonili do fundacji ''Na pomoc zwierzętom'' i poinformowali że na jednej z ulic siedzi pies, najprawdopodobniej po wypadku. 

Zwierzę było w opłakanym stanie.

Po tym jak pracownicy fundacji przybyli na miejsce, zastali oni psa, pobitego i bardzo zaniedbanego. Po tym jak czworonóg został przewieziony do placówki weterynaryjnej, okazało się że na jego głowie znajdują się rany, najprawdopodobniej powstałe na wskutek uderzenia jakimś ostrym narzędziem. Dodatkowo, pies był wychudzony z licznymi wyłysieniami na ciele.
O całej sprawie została poinformowana policja, której udało się dotrzeć do sprawców tego bestialskiego czynu. 

Pies im przeszkadzał, więc postanowili go zabić.

W sprawie tej zatrzymanych zostało dwóch mężczyzn w wieku 32 i 34 lat. Zwyrodnialcy swój czyn tłumaczyli tym, że pies im przeszkadzał, dlatego postanowili go zabić. Będąc pod wpływem alkoholu, uderzyli zwierzę młotkiem czterokrotnie, po czym będąc pewnym że pies nie żyje - wynieśli go do ogrodu, gdzie najprawdopodobniej zakopaliby rano. 
Pies na szczęście żył, tylko stracił przytomność. Po tym jak się ocknął, opuścił ogród i udał się na ulicę w poszukiwaniu pomocy, którą na szczęście udało mu się znaleźć. 

 

 
Jak poinformowała fundacja - stan psa o imieniu Mieszko jest ciężki. Boi się zamkniętych pomieszczeń i schodów. Zwierzę ma nie tylko traumę psychiczną, ale także zanik mięśni i zwyrodnienie stawów, przez co ma duże problemy z poruszaniem się. Pracownicy fundacji głęboko wierzą że stan czworonoga się poprawi. 

Sprawcy odpowiedzą przed sądem.

Jak się okazało - 34-letni właściciel psa jest recydywistą. Mężczyzna był wcześniej karany za liczne włamania. Za swoje działanie w warunkach recydywy grozi mu nawet 15 lat więzienia! Młodszy, 32-latek nigdy nie był karany, jednak za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad zwierzęciem grozi mu 5 lat pozbawienia wolności. 

Źródło: tvn24pl, facebook.com | Fotografie: facebook.com

Zobacz także:

1. Odbywał kwarantannę na działce. Przez karygodne zachowanie prezes działek został zaatakowany przez wandali.
2. Pociął 19-letnią dziewczynę piłą motorową, bo.. działał w samoobronie. Później jej zwłoki wyrzucił na śmietnik.
3. Biznesmen złapany podczas ucieczki ze zwłokami żony. Zabił ją w okrutny sposób.

 
Udostępnij na Facebooku