Chciała jedynie zmienić kolor włosów. Wizyta u fryzjerki skończyła się tragicznie!

Małgorzata
10 miesięcy temu
Chciała jedynie zmienić kolor włosów. Wizyta u fryzjerki skończyła się tragicznie!
FB Udostępnij na Facebooku
Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że farbowanie włosów nie dla każdej osoby jest bezpieczne. Otóż niektóre składniki farb mogą wywołać reakcje alergiczne, a ich skutek może skończyć się tragicznie. Przekonała się o tym młoda dziewczyna, która postanowiła zmienić kolor włosów na zbliżające się przyjęcie siostry.
Steph O'Dell chciała wyglądać wyjątkowo na osiemnastce siostry i dlatego wybrała się do fryzjera. Postanowiła, że zmieni kolor włosów. Mogłoby się wydawać, że farbowanie to niegroźny zabieg, a tymczasem... Steph zamiast być na urodzinach siostry leżała w szpitalu, ponieważ wystąpiła u niej ostra reakcja alergiczna. 

Dopiero w szpitalu na jaw wyszło, że 24-latka jest uczulona na parafenylenodiaminę (PPD), czyli barwnik, który jest stosowany do farbowania, a na co dzień nazywany jest "sztuczną henną". Dziewczyna zdawała sobie sprawę z tego, że może być uczulona, bo w domu robiła "test" i po posmarowaniu skóry henną dostała wysypki.


Fryzjerka, której o wszystkim powiedziała obiecała, że nic jej nie będzie, bo użyje barwnika, który nie wywołuje żadnych reakcji alergicznych i jest w pełni bezpieczny. Młoda dziewczyna zaufała specjalistce, a poza tym farba miała być nałożona jedynie na końcówki jej długich włosów. To co się potem stało mogło zakończyć się tragicznie!


Nagle twarz dziewczyny spuchła trzykrotnie, a powieki były tak opuchnięte, że uniemożliwiały patrzenie na cokolwiek. 24-latkę zaczęła bardzo boleć głowa i miała problemy z oddychaniem. Od razu wezwano karetkę pogotowia i czym prędzej przewieziono Steph do szpitala, gdzie oddano ją w ręce lekarzy. Po pięciu dniach, które była zmuszona spędzić w szpitalu, kobieta wróciła do domu. Ominęły ją niestety urodziny siostry.


Teraz Steph już wie, że nigdy więcej nie pomyśli o zmianie koloru włosów i o wizycie u fryzjera. 



źródło: webniusy.com  I  fotografie: webniusy.com

 
Udostępnij na Facebooku